Co warto wiedzieć o przedłużaniu rzęs

Przedłużanie rzęs stało się modne i powszechnie dostępne w specjalistycznych salonach. Przeczytaj, na czym polega ten zabieg oraz czego się po nim spodziewać.

Półtrwałe przedłużanie rzęs nie przypomina mocowania sztucznych – czy to takich na pasku, czy pojedynczych, dostępnych w drogeriach. Podczas zabiegu przedłużania przeszkolona kosmetyczka żmudnie przykleja włosek po włosku do twoich własnych rzęs. Przedłużki utrzymają się od sześciu do ośmiu tygodni, o ile będziesz o nie należycie dbać.

dimid_86/bigstockphoto.com

Przedłużki dopasowuje się indywidualnie do każdej klientki. Gdy już podejmiesz decyzję o zabiegu, przed tobą jeszcze wybór trzech parametrów: rodzaju rzęs (stosuje się włosie norki, jedwab, a także rozmaite syntetyki), ich gęstości, stopnia podkręcenia (im wyraźniejsza krzywizna doklejanych rzęs, tym bardziej spektakularny będzie efekt) oraz ich długości. Każdy gabinet oferuje nieco inne możliwości, dlatego nim usiądziesz na fotelu, pokaż kosmetyczce zdjęcie takich rzęs, jakie chciałabyś uzyskać i omów z nią koszty. Im dłuższe twoje nowe rzęsy, tym więcej będziesz ich potrzebowała, by osiągnąć upragniony wygląd. Ilość bezpośrednio przekłada się tu na cenę.

3. Ważne: przez 12 godzin po zabiegu powinnaś bardzo na siebie uważać. Kosmetyczka prawdopodobnie zabroni ci się pocić, płakać, zanurzać w basenie oraz w jakikolwiek inny sposób moczyć twarz. Klej użyty przy przedłużaniu potrzebuje tych 12 godzin, by porządnie obeschnąć. Jeśli zakłócisz ten proces, może ci spłynąć do oczu, powodując ich podrażnienia.

5. Przedłużanie rzęs jest drogie i wymaga czasochłonnych poprawek. Twoje naturalne rzęsy cały czas rosną, by następnie wypaść. O ile zależy ci na utrzymaniu początkowego efektu, będziesz zmuszona co parę tygodni stawiać się w gabinecie na uzupełnianie. Im dłuższe odstępy między zabiegami, tym kosztowniejsza robi się cała impreza. Jej koszt może wynieść od 100 do nawet 500 złotych. Z pewnością nie warto się łudzić, że zaoszczędzisz w ten sposób na makijażu…

6. …a to dlatego, że przestaniesz go potrzebować! Efekt wachlarza pełnych, podkręconych rzęs nie tylko czyni użycie tuszu zbędnym zabiegiem. Cień padający od ich nasady świetnie zastępuje też efekt eyelinera.

7. Ale jeśli jednak zdecydujesz się na ten eyeliner, czeka cię niemiła niespodzianka; przedłużane rzęsy praktycznie uniemożliwiają zrobienie sobie równej kreski. Usuwanie makijażu oczu tak, jak robiłaś to dotychczas (czyli wacikiem umoczonym w tłustym zmywaczu) może obruszyć albo spowodować wypadanie doklejonych rzęs. Używaj specjalnych wacików i działaj bardzo ostrożnie; łagodne, okrężne ruchy to klucz do sukcesu.

8. O przedłużane rzęsy trzeba dbać. Mogą się potargać podczas snu, ulec zmoczeniu bądź zabrudzeniu. Codziennie po wstaniu z łóżka i przed pójściem spać delikatnie przeczesuj je czystą, jednorazową szczoteczką.

9. Ryzyko infekcji oczu jest całkiem spore. Z przeprowadzonej w Japonii ankiety wynika, że 26,5 procent klientek zabiegu przedłużania rzęs odnotowało po nim jakiś rodzaj reakcji alergicznej bądź innej. Do objawów zaliczany: zaczerwienienie, ból i opuchnięte, swędzące powieki. Być może winne są formaldehydy stosowane w kleju – te same substancje, których używa się w hybrydowych lakierach do paznokci. Jeśli w przeszłości zauważyłaś reakcję alergiczną na taki lakier, wiedz, że zabieg przedłużania rzęs może wpędzić cię w podobne kłopoty.

W razie jakichkolwiek symptomów infekcji natychmiast zgłoś się do swojej kosmetyczki i usuń rzęsy.

10. Po zabiegu przedłużania twoje naturalne rzęsy już zawsze już będą ci się wydawały strasznie cienkie i krótkie.

11. Najważniejsze, co musisz wiedzieć, to że tak naprawdę nikt nie wie, jakie są długoterminowe skutki uboczne długotrwałego przedłużania rzęs. Ponoć niektórym pechowcom zdarza się łysienie (alopecia); naturalne rzęsy przestają odrastać, zmęczone ciężarem tych doklejonych.

Warto to wszystko rozważyć przed podjęciem decyzji o zabiegu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.